Nareszcie Assasin Creed II doczekał się wersji Multiplayera. Nie jest on jakiś skomplikowany, ale niestety trzeba się zaznajomić z rozgrywką, nie ma także za dużo opcji ale zabawić się z innymi graczami można w przyjemniej atmosferze. Rozgrywka polega głównie na zabijaniu samemu lub ze znajomym innych graczy przy czym należy pamiętać aby się odpowiednio wtopić w tłum i zabić z zaskoczenia przeciwnika. Nic w sumie nowego bo w trybie Single są odpowiednio te same możliwości. Na załączonym obrazu wyżej można zauważyć jakiego ciosu jesteśmy w stanie użyć, jest to niezwykle efektowne i wymaga wprawy. Oprócz tego możemy przeciwnikowi podrzucić truciznę, a potem się od niego oddalić dzięki czemu uzyskamy sporo punktów za przebiegłe zabicie wroga. Na owym Multiplayerem pracowało około 80 ludzi więc nie ma się co dziwić, że nie jest multiplayer bardziej rozbudowany niż byśmy tego chcieli .Kurtyzana i mnich to jedne z najciekawszych postaci.
"Pozytywną rzeczą jest to, że Brotherhood daje tyle samo możliwości w kwestii ataku, co obrony. Jeśli nasz kompas świeci na czerwono, oznacza to, że w pobliżu są łowcy, którzy mają na nas zlecenie. Możemy wówczas czmychnąć za róg i schować się w stogu siana, udawać, że „my to nie my” i mieć nadzieję, że zabity zostanie cywil, spróbować ucieczki (najlepiej z włączonym perkiem, który obniża czas potrzebny do ukrycia się) albo skorzystać z umiejętności defensywnych. Tutaj kłania się opcja chwilowej zamiany modelu postaci na inny albo… błyskawiczne klonowanie bohatera. Gdy dookoła pojawia się nagle dziesięć takich samych osób i wszystkie udają przechodniów, nie sposób odszukać od razu tę właściwą. Jeśli jednak i taka sztuczka nie pomaga, bo z uporem maniaka ściga nas dwóch albo trzech wrogów, w obliczu nadchodzącej śmierci możemy uruchomić zdolność mute, czyli zamrożenie oponentów na parę cennych sekund.
Umiejętności i perki są napędem multiplayera, jednak ich przydatność doceniamy najbardziej w trybie Alliance, gdyż właśnie tam jeden gracz może pomóc dopalaczami nie tylko sobie, ale także kompanowi. Tryb współpracy ma też drugą, bardziej pragmatyczną zaletę: o ile w Wanted jesteśmy nagradzani za zabijanie, ucieczki albo ogłuszanie agresorów (ewentualnie za kombinacje wyżej wymienionych w krótkim czasie), o tyle w opcji Alliance możemy dołożyć do tego także zagrania w co-opie. Z racji tego, że gramy w dwuosobowych zespołach i od początku wiemy, która drużyna ściga nas, a na którą sami polujemy, łatwo dzielimy się obowiązkami. Możemy zrobić tak, że jeden gracz obserwuje miejsce akcji z góry i pomaga drugiemu w misji, oznaczając przeciwników tagami, albo dogadać się, że każdy zdejmie inny cel, ewentualnie uzgodnić zajście ofiary z dwóch stron, nie dając jej szans na wyjście z opresji.
Zabawa w Alliance jest jeszcze lepsza niż w Wanted, bo dzięki naszemu współdziałaniu jeden po drugim uruchamiają się modyfikatory bonusów (tzw. streaks) i do statystyk wpadają potężne ilości punktów za multikille (zabójstwa w odstępie poniżej 10 sekund). Gdy uciekamy przed dwoma wrogami, częściej korzystamy też z wind (a raczej z tobołków zawieszonych na linach), co czyni akcję bardziej dynamiczną. Atmosferę polowania przerywa dopiero dźwięk oznajmiający koniec rundy.
Widząc potencjał, jaki drzemie w multiplayerze, Ubisoft opracował już koncepcję jego rozwoju. Poza umawianiem się na przyjacielskie mecze, gracze będą mogli brać udział w meczach rankingowych, odblokowywać achievementy (łącznie 10) i wyzwania (75 – niektóre z dość osobliwymi nazwami, jak np. „eutanazja”), a wraz z postępami w rozgrywce awansować na kolejne poziomy doświadczenia (maksymalnie do 50 levelu). Śrubowanie statystyk pozwoli rozwijać zdolności bohaterów i zdobywać dla nich nowe stroje. Jeśli zaś cała społeczność Xbox Live wykona wspólnie założone cele – np. przekroczy licznik 10 mln zabójstw, autorzy udostępnią w nagrodę specjalne bonusy: nocne warianty map, postacie i dodatkowe tryby".
Na koniec jeszcze pozostawiam ciekawy filmik w który najlepiej się wczytać co autor nam tam prezentuje, a także drugi filmik z samej rozgrywki Multiplayer na tvgry.
Najważniejsze aspekty multiplayera:
W trybie multi dostępnych będzie 8 map, 4 kolejne to przedstawione w nocnej scenerii San Donato, Wenecja, Firenze oraz Rzym.
Wśród 17 dostępnych postaci pojawią się m.in. mnich i prostytutka.
Niektóre postacie będzie można kupować za pośrednictwem usługi Uplay. Pierwszą z nich będzie bohaterka typu hellequin.
Każdy z bohaterów będzie posiadał kilka kolorów ubioru.
Gracze będą mogli gromadzić doświadczenie i awansować maksymalnie na 50 poziom rozwoju. Po osiągnięciu 15 odblokowana zostanie postać kowala, po zaliczeniu 25 – sylwetka złodzieja.
Potyczki – w zależności od trybu – trwać będą od 8 do 10 minut.
Gracze będą mogli obdarzyć postacie 2 z 12 zdolności oraz 2 z 8 perków. Lista umiejętności przedstawia się następująco: disguise, speed boost, smoke bomb, hidden gun, templar vision, morph, firecrackers, throwing knives, charge, decoy, mute oraz poison. Perki z kolei to m.in. blender, fast getaway i silent hunt.
Umiejętności będzie można ulepszać - domyślnie speed boost zapewnia 30% większą prędkość przez 5 sekund, ale należy odczekać minutę na jego ponowne załadowanie. Upgrade pozwoli skrócić czas oczekiwania.
Autorzy przygotowali 75 wyzwań podzielonych na podstawowe, zaawansowane i elitarne.
Tryb multi pozwoli odblokować 10 achievementów.
Więcej informacji oraz wrażenia z gry w Assassin’s Creed: Brotherhood przeczytacie w zapowiedzi od gryonline.pl.
Osobiście wydaje mi się, że czas działa tu na niekorzyść jeśli ktoś lubi bardziej rozbudowane przygody.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz