Dwa Polskie hity sprzedają się bardzo dobrze jak na polskie standardy.
Wiedźmin miał marne początki ale zrządzenie losu sprawiło, że znalazł wydawcę i stopniowo miał coraz lepsze sukcesy. Współpraca polskich developerów z firmą Atari szczycącą się z gier RPG była dość owocna ale tak naprawdę widać, że trudno było się przebić tej grze i w ostateczności otrzymaliśmy tyle ile była warta gra od początku. Zdecydowanie na siłę próbowano wcisnąć Wiedźmina, a pomysł na samą grę nie był najlepszy co zresztą wynikało z pierwszych recenzji i wytykanych błędów.
Nie wiem jak wypadło też Left4Dead ale jeśli się nie interesowałem tym tytułem to przeszło bez większego echa i nie było czymś specjalnym, Zaś Dead Island w moich oczach podobnie jak Wiedźmin ma słabą mechanikę walki co zresztą widać na pierwszy rzut oka kiedy wykonujemy pierwsze starcia to da się zauważyć jeśli ktoś grał już w nie jedną grę. Poza tym nie dostrzegam większych błędów. Inne aspekty gry są satysfakcjonujące, a gra działa bardzo wydajnie przy słabszej klasy sprzęcie czyli wprost odwrotnie od Wiedźmina, który wymaga lepszych podzespołów.
Podsumowując Left 4 Dead pomimo gorszego silnika jest najlepszą, najbardziej wydajną grą z tych trzech.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz