Po 10 latach Total War wciąż jest jedną z najlepszych gier strategicznych... Z naszymi niedoścignionymi trójwymiarowymi bitwami w czasie rzeczywistym... i turową kampanią... po oddaniu w ręce gracza dowództwa nad potężniejącym Rzymem, nad epoką rycerstwa, amerykańską rewolucją, i wojnami Napoleona... Total War wróci do korzeni. Nagrodzona mechanika gry Total War jest podzielona na dwie części. Tworzysz i zarządzasz włościami oraz wojskami na mapie kampanii, dowodzisz armiami podczas oszałamiających bitew w 3D w czasie rzeczywistym. W Shogun 2: Total War Japonia jest rozdarta przez działania wojenne. Dowódcy walczą o kontrolę nad krajem. Silnik 3D autorstwa Creative Assembly przedstawia epickie starcia z tamtych czasów w niesamowitych szczegółach. Ustaw swoją armię dla maksymalnego efektu. Ścieraj się z wrogiem w czasie rzeczywistym. Używaj swoich jednostek i ich specjalnych zdolności, by osiągnąć zwycięstwo. Kilka kliknięć pozwala przesuwać oddziały i wykonywać ataki. Taktyka zmienia się w zależności od pola bitwy. Oblężenia to zupełnie inne wyzwanie niż walka na otwartym terenie. Na morzu musisz rozpoznać kierunek wiatru i fal zanim wydasz oddziałom rozkazy. Shogun 2 bazuje na Sztuce Wojennej chińskiego mistrza wojny Sun Zi (Sun Tzu). W swym dziele Sun Zi (Sun Tzu) wyjaśnia podstawy zwycięstwa i sztuki wojennej. Wiedz kiedy walczyć, a kiedy nie. Zdecyduj kiedy i gdzie użyć ilu żołnierzy. Spraw, by oficerowie i żołnierze mieli wspólną wolę. Miej zdolnego generała, który nie jest ograniczony przez swego suwerena. Zawsze bądź gotowy na niespodzianki. Wszyscy, którzy wykorzystują te pięć zasad, odniosą zwycięstwo. Wiele umiejętności wymaga odnalezienia zwycięstwa w zmieniających się okolicznościach. Tylko stuprocentowe opanowanie zasad Sun Zi (Sun Tzu) zrobi z ciebie Shoguna, władcę Japonii.
Wersja PL
Źródło gryonline.pl nieco bardziej rozwinięte. Jednostki dysponują specjalnymi umiejętnościami w zależności od rodzaju jednostki. Walki na morzu zostały zastapione na walki przybrzeżne, które wzbogacają o nowe walory strategiczne. Warto zwrócić też uwagę na oblężenia twierdz. Nie jest już tak, że oblegający stoi przed wrogimi obwarowaniami i ostrzeliwuje je, aż mury się zawalą. Tutaj postawiono na bezpośredni szturm. Każdy z wrogich zamków można zdobyć na kilka różnych sposobów – zwykle do głównego placu wiedzie parę bram, do których dostajemy się różnymi ścieżkami – istnieje więc możliwość zajścia wroga zupełnie od tyłu, podczas gdy ten jest zajęty walką przy głównych wrotach. Ciekawostką jest też to, że atakujący może teraz pokonywać pomniejsze przeszkody terenowe, takie jak wały czy mury dookoła zamku. Strategia obronna, w której ustawialiśmy kilka oddziałów pod bramami i czekaliśmy, aż wróg się wykrwawi, nie ma tu zatem racji bytu. Jak zaś wygląda rozgrywka na mapie świata, w trybie turowym? Widać tu pewne zmiany względem poprzednich części – jedne bardziej, inne mniej udane. Przede wszystkim razi pewne uproszczenie sposobu zarządzania państwem – które jest jeszcze bardziej daleko idące niż w Empire. Na pierwszy plan wysuwają się bohaterowie i agenci, obecni w serii od samego początku, ale teraz wyraźnie ulepszeni. W Shogunie 2 nareszcie mamy kontrolę nad tym, w jaki sposób będą oni doskonalić swoje zdolności – otrzymujemy bowiem do dyspozycji drzewko rozwoju każdej postaci, w którym wybieramy interesujące nas cechy i umiejętności. Dzięki temu można stworzyć dwóch zupełnie różnych ninja – jednego do infiltracji wroga, a drugiego do fizycznej eksterminacji jego generałów. Pozytywem jest też to, że członkowie rodziny rządzącej nie są już tylko kukłami prowadzącymi armie do boju – oprócz zdolności wybieramy im też ministerstwo (określenie przytoczone przez autora tekstu), na czele którego stają – poza funkcją wojownika mogą być więc koneserami sztuki, specjalistami od gospodarki czy wielkimi budowniczymi. Jest to bardzo ciekawy element rozgrywki, podobny nieco do tego, który mogliśmy zobaczyć w Polskim Imperium: Od Krzyżaków do Potopu. Kolejnym novum jest uzależnienie rozwoju prowincji od jej naturalnych zasobów. Tartaki da się więc założyć tylko w intensywnie zalesionych rejonach, a kawalerię rekrutować tam, gdzie znajdują się stadniny koni (wierzchowce są traktowane jako jeden z surowców). Zerwano zatem z odwiecznym absurdem serii, który sprawiał, że rozbudowa miasta wyglądała niemal zawsze tak samo. W Shogunie 2 mamy więc do czynienia ze „sztukami”. Te możemy rozwijać na dwa sposoby – ścieżką bushido lub chi. O ile pierwsza gwarantuje różnorodne bonusy i modyfikatory dla naszych wojsk oraz pozwala rekrutować nowe ich rodzaje, to droga chi umożliwia naszemu państwu rozkwit gospodarczy, poprzez wzrost zysków z podatków. Na ostatni plan wchodzi świetny klimat, oprawa graficzna, która wchodzi na nowe wyżyny rozwoju, a także dynamika gry gdzie wszystkie akcje są szybkie i efektowne. Oprawa Audio stoi na średnim poziomie. Wymagania także nie powinny być wysokie gdyż silnik jest wysoce rozwinięty w stosunku do poprzedniej wersji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz