Po tym krótkim zarysie informacji pozwolę sobie wspomnieć dlaczego wybrałem właśnie tą grę, a nie inną. Otóż dlatego, że posiada podobne cechy do Grand Theft Auto IV i wydanym obecnie tylko na Xboxa360 Red Dead Redemption. Są pewne podobieństwa o których warto wspomnieć i powiem szczerze, że nawet spodobało mi się czerpanie wzorców od Rockstar bo na to mi to wygląda podobnie jak w Mafii II.
Jednym z podobieństw jest Hud i odkrywanie stopniowo mapy, która występuje we wszystkich tych grach co tutaj wymieniłem, ale różni je także wiele bo tą są trzy różne gry. Poza mapą w każdej grze można pływać, a w Assassin Creed II nawet nurkować, a z biegiem fabuły dostępne są nowe chwyty i funkcje postaci. Jeśli zaś chodzi o grafikę to nie ma zbyt co porównywać bo w każdej z tych gier jest jak na obecne czasy na dobrym poziomie. Możliwe, że Assassin Creed II nieco odstaje od tytułów Rockstar, ale jest na pewno dość długa i posiada misje poboczne, które możemy spotkać obecnie w każdym szanującym się tytule. Błędów we wszystkich grach też nie zabrakło, ale nie są one rażące, a tym bardziej są wyjątkowe i rzadko się zdarzają. Każdy bohater tych produkcji na wysokim poziomie reprezentuje inne wartości, ale jak na Rockstar przystało zawsze jest to twardy charakter. Ubi Soft podarowało nam zaś Eizo, który nie jest ostro nakreślonym charakterem, ale jego powołanie wzbudza w nim nienawiść przez to, że stracił ojca z rąk ludzi, którzy byli jego wrogami. Niewiadomo do końca jaka była bardziej konkretna przyczyna śmierci ojca młodego Eizo, ale jego ojciec był zabójcą tajnej organizacji i zapłacił za to głową. Co do głównych bohaterów w Red Dead Redemption i Grand Theft Auto 4 nie będe się rozpisywać bo ten artykuł jest poświęcony przedewszystkim Assassin Creed II.
Kolejną różnicą jaką sobie pozwolę wspomnieć to wierzchowce w Red Dead Redemption, a także w Assassin Creed. Chociaż są to dwie różne epoki historyczne i inne regiony to było by szkoda żeby nie porównać wierzchowców w obu tych grach. Szczególnie chodzi tu o fizykę koni, a także opcji związanych z nimi. Nie wiem jak to się ma w Red Dead Redemption, ale tam z pewnością wygląda to oszałamiająco i producencji z Rockstar nie mogli sobie pozwolić na jakieś rażące błędy choć tych także nie zabrakło. W Red Dead Redemption są na pewno wspaniałe wierzchowce, świetnie odwzorowana ich fizyka i zachowania, a także interakcja na wierzchowcu z którego można strzelać, rzucać lassem i polować na zwierzęta. Na pewno przyjrze się bliżej tym możliwościom i dopiszę więcej porównań głównie tych dwóch gier, gdyż w nich jest sporo podobieństw, ale także różnic. Wszystkie gry są także sterowane z perspektywy trzeciej osoby czyli TPP - Third person perspective. Taka postać rzeczy może przynieść tylko korzyści bo bardziej jesteśmy w stanie patrzeć co dzieje się blisko nas lub za nami. W sterowaniu też jest sporo różnic i na to także trzeba zwrócić uwagę bo jakieś nowe sterowanie to zawsze jakieś nowe nabywanie przyzwyczajeń. Z tego co zauważyłem w Assassin Creed II nie ma możliwości szybkiego spojrzenia do tyłu co w produkcjach Rockstar jest już twardo naznaczone. Bieganie, walka i inne typy wojowania mają zupełnie inną charakterystykę. W Assassin Creed jesteśmy głównie zmuszeni do przyswajania różnych kombinacji ciosów, uników, trików i tym podobnych co niepotrzebnie moim zdanie dodatkowo miesza w sterowaniu ale daje spory wachlarz uderzeń, obrony i trików. W Red Dead Redemption w głównej mierze niestety używamy nie dwa rewolwery, a jeden rewolwer, którym posyłamy przeciwników do piachu z pewnej odległości, a strzelanie ogranicza się tylko do sprawnej ręki przy czym występuje takie zjawisko jak rywalizacja bo kto pierwszy trafi ten lepszy, szczególnie się to ima trybu Multiplayer, ale konsole do tej gry jak na razie osobiście odradzam. Dodatkowo możemy w Assasin Creed II włączyć wzrok orła. Podobnie jest w Red Dead Redemption lecz inna funkcja gdzie możemy zabić nawet trzech przeciwników w szybkie trzy sekundy. Czyli podsumowując sterowanie w Red Dead Redemption jest szybkie przyjemne i wymagające sprawnej ręki, która w trybie Single Player nie jest specjalnie potrzebna bo bot nie umysł. W Assassin Creed II zaś sterowanie jest powiedział bym średnie i niezbyt ciekawe, a także o rywalizacji można zapomnieć w trybie Multiplayer, który podobno jest, a jeśli jest to w szczególności walka na miecze nie zapowiada się obiecująco, ani nie jest Multiplayer zapewne jakiś bogaty. Choć czasy w którym się rozgrywa cała akcja Assassin Creed II jest iście epicka także pod względem rozwoju pewnych osiągnięć człowieka. Pierwsza broń palna pojawiła sie mniej więcej w tych czasach czy choćby maszyna drukarska, odkrycia Mikołaja Kopernika o obrotach ciał niebieskich przy czym przemysł, szkolnictwo, kultura były bardziej rozwinięte. Więc nie można przekreślić Assassina za brak nowocześniejszej broni. To co posiada Eizo jest istnym majstersztykiem jak na tamte czasy, a specjalną broń wyrobił mu sam Leonardo Da Vinci, który był słynnym naukowcem, malarzem i bodajże myślicielem. Ta gra jest nafaszerowana przygodami i śmiercią. Czyli można powiedzieć, że Eizo wraz z przeszłością swojego ojca odziedziczył wielki zaszczyt bo bogactwo, sławę, ale także życie w ciągłej niepewności o własny los ze względu na osobowość jego ojca. W Red Dead Redemption John Marston jest zupełnie innym człowiekiem bo z innej epoki i krainy. Warto także wspomnieć o ograniczeniach na pierwszy rzut oka gdzie Assassin Creed II posiada je bardzo widoczne. Pomimo, że kraina w której rozgrywa się akcja jest jak na początek bardzo przyjemna, a wraz z pokonywaniem kolejnych etapów będzie się rozrastać to jest to jak najbardziej wielka mapa do odkrywania nowych terenów. W Assassin Creed II miasta są niestety podobne do siebie i są blokady nałożone na brzegach mapy, których nie można przekroczyć na początku gry, a z biegiem pokonywania kolejnych etapów granice mapy się odblokowują, jednak niektóre granice są zablokowane przez całą grę i nie można ich pokonać. Trudne jest także poruszanie się według mapy aby dotrzeć do jakiegoś celu, a zaznaczenie czegoś na mapie jest chyba nie możliwe lub bynajmniej dziwne. W produkcjach od Rockstar jest to o wiele lepiej przemyślane zarówno w Grand Theft Auto jak i Red Dead Redemption. Na uwagę jeszcze zasługuję fakt, że w produkcjach Rockstar mamy możliwość odblokowania całkowicie mapy i nie ma przerywników jak w Assassin Creed II, które występują przy podróży konnej z miasta do miasta. Choć nie wszystko ma swój unikatowy urok to wiele innowacji jest na najwyższym poziomie jeśli chodźi o wirtualny tętniący życiem świat w grach 3D. Skupiam się tu przedewszystkim na porównaniach gdzie Assassin Creed II na dłuższą metę to żmudna rozgrywka. Bardzo niechciane jak dla mnie jest przymusowe zbieranie piór lub figurek aby zapewne oblokować jakiś drobiazg lub aby zaliczyć kolejny etap. W produkcjach Rockstar także niestety występują takie drobiazgi jak podkowy, gołębie czy w ostatnich wersjach dodatków mewy. U Rockstar jednak to wygląda tak, że robi się dosłownie to na co się ma ochotę choć pewne bonusy w grze także się odblokowuje po zaliczeniu czegoś lub zebraniu, a kolejne misje są średnio trudne, przyjemne i długie. Czego chcieć więcej ? Ale niestety są osoby, które wymagają więcej od takich gier z najwyższej półki. W Assassin Creed II jest sporo powtarzających się zadań i efektownych walk na miecze, ale bój z wrogiem ogranicza się tylko do instynktowego klikania w klawiature i myszkę co daje niski poziom inteligencji w pokonywaniu wroga. Możemy skakać po budynkach i to jest dość przyjemne, ale czasochłonne i po pewnym czasie przestaje być fajne i staje się nużące, a rozgrywka samotnie w boju, a także ze szczyptą sprytu nie jest tym co by zasługiwało na flagowy tytuł. Trzeba przyznać, że każdy z nas chyba chciałby zagrać z jakimś kompanem u boku w trybie Multiplayer z wiekszą ilością ilorazu inteligencji. Ja tylko mogę przyznać jako jedna osoba z nielicznych, że taka rozgrywka bardziej mnie rajcuje. Sama nazwa zaś Assassin Creed II sugeruje drobne poprawki w odstępie dwóch lat od poprzedniczki oraz drobne usprawnienia, dodatki, a reszta zapewne jest podobna do pierwszej części i starszych produkcji tego studia takich jak Prince of Persja w które osobiście nie grałem bo szkoda mi czasu. Zagrałem w Assassin Creed numer II bo ciekaw byłem co tam jest ciekawego. Boju z Red Dead Redemption nie wygra bo ta gra ma rozbudowany Multiplayer, który wznosi na szczyt ten tytuł jeszcze wyżej i od dawna każdy z nas zapewne wiedział, że żadna podobna gra nie będzie w stanie dorównać Red Dead Redemption. Dodatkowo w Red Dead Redemption są różne interakcje z otoczeniem i więcej zwierząt niż w Assasin Creed II w którym na półmetku gry spotkałem tylko konie. Więcej nie trzeba dodać tylko trzeba czekać na oficjalne wydanie Red Dead Redemption, a Assassina potraktować jako małą historyczną przygodę w pojedynke, ale za to z zapierającą dech w piersiach grafiką na pocieszenie i jeszcze z innymi smaczkami, które samotnie niestety musimy odkryć. Kolejna gra od 18-tego roku życia ale nie polecam dla osób wymagających od gier lotu ptaka ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz